Najnowsze posty na Twitterze:

Mały metraż

Wchodzisz czasem do jakiegoś miejsca i wiesz, że dzieje się tam coś ciekawego. Miałem tak wczoraj. Komputery wywalone na stoliki w lokalu, dziwny szum wokół baru, szepty o fakturach, wykrzywionych nożach i tym podobnych rzeczach.

Jest taka cienka granica między klientem a szefem, która nadspodziewanie szybko zaciera się przy ladzie barowej. Na małym metrażu, gdy ludzie skazani są na siebie, dzieją się różne dziwności, z których nigdy nie wiadomo co wyjdzie…

Ale nie wyszło nic, bo to nie była moja bajka.Nie chciałem siedzieć i podsłuchiwać.

Kupiłem co miałem do kupienia i wyszedłem, z poczuciem, że powinienem był tam zostać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zastosowanie znajdzie frazes “we właściwym miejscu, o właściwym czasie”.

*1

"Każde dziecko cieszy się z prostych, banalnych rzeczy. Potrafi zachwycić się kolorem trzmiela, czy zapachem kwiatów. Kiedy dorasta, przestaje zwracać na to uwagę. W pewnym momencie, tempo jego życia jest tak ekstremalne, że musi odreagować jedzeniem, uprawianiem seksu, czy czymś w tym stylu."

Rozkrok

Pewne rzeczy trzeba

zostawić za sobą.

Bo choć wracają jak zjawy w porannym śnie,

to już ich dawno

nie ma.

"

Kulturą już nikt się nie interesuje.
Wódka za 4 zł załatwiała temat kultury klubowej na długi czas.

A tak na powaznie.
To co robimy w klubie to profesjonalniej zorganizowane hobby.
Nie jesteśmy instytucją. Choć czasem tak to wygląda.
Dokładamy do tej zabawy -sporo. Nie ma po prostu zapotrzebowania na
rozwijanie sekcji PR.

Uważam, że to media powinny zajmować się dystrybucją informacji o kulturze i
o innych sprawach codziennych. Najlepiej o kulturze obecnie informuje
lokalnie tv WTK. Jak twierdzą wtajemniczeni dziennikarze prasa w odwrocie.

Próbowaliśmy coś robić sami (z innymi klubami), wydawaliśmy sami własny
informator, obecnie budujemy nowy kanał do informowania o
koncertach itd, ale to znowu są koszty (duże), czas itd

Nawet tzw głowne lokalne media zwolniły dziennikarzy od kultury.
lub sami odeszli do innych mijesc.
(trzy nazwiska) -to tylko w tym tygodniu.

Reasumując - (nazwa lokalu) to tylko klub. sprzedajemy piwo i inne napoje. Reszta
to hobby.

"

Mail od szefa jednego z lokali. (dane mogące naprowadzić na nazwisko wycięte)

Aseksualiści o homoseksualistach

  • Informatyk1 (wypełnia formularz): Patrz, tu trzeba wpisać "rodzic 1" i "rodzic 2", buahahahah
  • Informatyk2: no, jak w tych ustawach o pedałach

"(…) studia są cudowne. Obojętnie jakie. To jest ogromnie inspirujące być wśród ludzi, którzy chcą czegoś więcej. (…)"

Edukacja-sracja

Przerażająca jest chwila, gdy masz na studiach średnią 4,72 i zastanawiasz się co tam właściwie robisz i po co ci one.

Jakbym miał niższą, to przynajmniej czułbym, że mogę się, hm, rozwijać. A tak to tylko irytują mnie kolejni wykładowcy i ich sposób przygotowania do zajęć - byle odklepać kolejne godziny.

"Czy się stoi czy się leży" już było. I to nie w świecie akademickim. Smutna jest ta dewaluacja.

Cykl

Cholera bierze mnie, gdy ktoś próbuje mnie wkomponować w jakieś ramy czasowe. Nie potrafię funkcjonować od ósmej do szesnastej, nie potrafię spać od dwudziestej drugiej do szóstej czterdzieści pięć, nie potrafię jeść codziennie o tych samych godzinach.

Czytaj dalej

*2

"I wtedy wdepnęliśmy w straszne gówno. Bóg stworzył bowiem mężczyznę i kobietę…"

Trzęsienie Czasu, Kurt Vonnegut